Przejdź do głównej zawartości

Posty

NERO NOSTRUM NERO

  NERO NOSTRUM NERO Chodzi po Forum Romanum Stoik i sceptyk pospołu. Smutni jak sacrum profanum, Choć właśnie wstali od stołu. Bo myśl zakłóca trawienie, Co wraca jak nieświeży frykas: Skąd przyjdzie to zagrożenie: Germania czy może Afryka?  Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno? Sceptyk i stoik pospołu Chodzą po miasta zgliszczach. Nie będzie już tłustych rosołów, Cena benzyny nie chce być niższa… Neron się miota i krzyczy, Że jak go nie zaczną chwalić, To sam wrota otworzy dziczy, Albo i sam coś podpali. Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno?
Najnowsze posty

MAMBO SPINOZAUR

  MAMBO SPINOZAUR Odbiorco zanim w zakamarku Nastraszą cię Jurassic Parku Przereklamowanym dinozaurem Tym no... tyranozaurem, Niech nowa prawda w krąg się piętrzy, Że nie był T-rex tam największy, Bo gorsze były, choć on duży I tam łobuzy: Bo: Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Żył mniej więcej pod koniec kredy, Ale nie klepał przy tym biedy, Choć ryby jadał: płocie, liny I lądowej  padliny ciut. Tak jak i inni terapodzi, Głównie na tylnych łapach chodził, Choć łapy przednie, w nocy, we dnie  Służyły mu do Ksiut. Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Po wysłuchaniu drugiej zwrotki Nawet idioci i idiotki Już wiedzą, kto to zacz spinozaur, Potężny gad to co za. A gdy dobiegnie Przebój końca, W umysłach naszych Jaśniej słońca Zapłonie lista innych zwierząt I wszyscy wiedzą,...

TO JA SIĘ MOŻE JEDNAK ROZBIORĘ

 Piosenka powstała na zamówienie publiczności "Ogniska z piosenką nieobojętną" 3 sierpnia 2025. TO JA SIĘ MOŻE JEDNAK ROZBIORĘ To ja się może jednak rozbiorę Po części to nawet na części. A jak się już wreszcie rozbiorę, To może się wreszcie poszczęści. Fortuna sprzyja odważnym: Audaces fortuna iuvat! Zatem się wreszcie rozbierzmy  I żadnych krytycznych uwag! Będziemy grać w ciepło-zimno, Żeby się zbliżyć do siebie. Pić będziemy piwo i wino, I co tam jeszcze, ja nie wiem. A później, kiedy już sami będziemy w tę jedną porę, Między innymi szeptami Szepnę “to ja się rozbiorę”. To ja się może jednak rozbiorę Po części to nawet na części. A jak się już wreszcie rozbiorę, To może się wreszcie poszczęści. Fortuna sprzyja odważnym: Audaces fortuna iuvat! Zatem się wreszcie rozbierzmy  I żadnych krytycznych uwag! Latem raz ciepło, raz zimno. i wciąż się coś pieprzy w pogodzie. Lecz tylko w pogodzie, jak zimą, Zatem się z tym nie pogodzę. Zatem znów pójdę do ludzi, wybiorę lub będę...

NAPIWEK

  Bardzo lubię piwo. Ale nie aż tak, żeby chodzić na nie z Mentzenem. Może dlatego nigdy nie będę kandydował na najwyższy urząd w państwie. Co ma tez dobre strony: nie zajmę w wyścigu o niego zaszczytnego drugiego miejsca. Tymczasem intelektualnemu zapleczu i politycznym strategom pieśń poniższą poświęcam: NAPIWEK motto "Paris vaut une messe" Henri IV Bourbon Choć na co dzień woli wino, Raz na piwo poszedł prymus. Nie z chęci bratania, ino Z kalkulacji (taki przymus). Ci, co go kochali szczerze, Słuszne podnosili larum, Że to ich osłabia w wierze, Więc gdy brakło głosów paru… Czy warto chodzić na piwo, Gdy ma się i bon i żur? Czy warto chodzić na piwo, Gdzie się nie mówi “bonjour”? Gdy wróbel już w garści się wije, Czy nie swoich wpierw chronić należy? Znów wyszło, że kto z chłopem pije, Ten potem z nim w rowie leży. Ci co się znają na winie, Powinni wszak wiedzieć, że ten Co pije, co się nawinie, Rzadko potem słyszy “Je t’aime”. Po to jest białe, czerwone, By, jak mówi nam j...

ŻONA CEZARA

 ŻONA CEZARA Ach, bardzo piękny był Publiusz Pulcher: Lica, pośladki - wszystko miał pulchne. Do fraucymeru kiedyś się zakradł, Uwieść Pompeę (taki był zakład). Jak boski Juliusz był się dowiedział Nie badał sprawy, twardo powiedział:  Żona Cezara musi bez skazy, Choć zanim żoną, o niej wyrazy. Jak jakie grzeszki spod niej wypłyną, To cesarzowa jest Messaliną. I się od tego sypie majestat, Sam prezes słyszy, że “pan tu nie stał”, A potem to już i Rzym się sypie, Wandale, Goci i coś w tym typie… Ach, bardzo piękny kandydat Karol Równie pięknemu zaginał parol. Mdlały na wiecach z chuci dziewczęta, Choć ile mieszkań ma, nie pamiętał. Kto by pamiętał o kawalerce,  Gdy się ma dobry i cios i serce? Żona Cezara… Co ma wspólnego sprawa i sprawa? "Jesteśmy prawi" twierdzą ci z prawa. I może nawet byliby w prawie, Ale ci z prawa są prawi... prawie. Spodziewać chciejmy się tego po prawie, Aby ulegli prawi poprawie! Żona Cezara... Ach bardzo piękni panowie, panie: To bardzo ważne jes...

CÓŻ SZKODZI OBIECAĆ

 Piosenka powstała na zamówienie Publiczności w trakcie 105. Wieczoru z Piosenką Nieobojętną 22 maja 2025 w Poznaniu. CÓŻ SZKODZI OBIECAĆ Ona mu wierzy, że pracowity I że już przestanie pić, Że go nie kręcą inne kobity, Że się poza nią nie liczy nic. Więc go wybrała, Więc go pobrała, A potem dziwi się wciąż. Że jako panna  Nie to słyszała,  Co teraz mówi już mąż: Cóż szkodzi obiecać? Cóż szkodzi obiecać? Męskie jest kłamstwo, wiara kobieca. Cóż obiecać szkodzi? Cóż obiecać szkodzi? Tak na dziurawej płyniemy łodzi. Cóż szkodzi obiecać? Cóż szkodzi obiecać? Przecież jak zmienna, to jest kobieca. Cóż obiecać szkodzi? Cóż obiecać szkodzi? Jeśli się przez to dobrze powodzi. Jemu się zdaje, że takie duże, A to był zwykły push-up, Że będzie z taką tańczył na chmurze Lepszą od innych bab. Więc ją podrywa, Potem obrywa I jest sfrustrowany on. Że jako panna Nie to mówiła, Co ma od najlepszej z żon: Cóż szkodzi obiecać… Nam się wydaje, że mamy wybór, Że to naprawdę ten cyrk, Że jest...

GDAŃSKIE MIESZKANIE

 Piosenka powstała na życzenie publiczności 3. Uczty Szyderców 11.05.2025 w Poznaniu GDAŃSKIE MIESZKANIE Różne miasta są na świecie, Które kuszą czymś i nęcą.  Duże, małe, sami wiecie: Te z przepychem, tamte z nędzą. Wszędzie lokalsi i goście, Którzy atmosferę chłoną. A w Trójmieście nawet goście, Co otaczają ochroną. Ach kochanie, Ach kochanie, Ja cię wezmę na mieszkanie. Będzie miło, Będzie klawo W tym mieszkaniu na Motławą. Oby tylko nic nie zwisło W mieszkaniu nad Martwą Wisłą! Jak tych starych miast nie kochać? Miasto ma wyglądać staro. Gdynia jakaś nowa, płocha, Za to Gdańsk to oż ty Karol! Więc jak nieruchomość przejąć, To między gdynią a Wrzeszczem. Czy ktoś mógłby się tym przejąć? O uczuciu swoim wrzeszczę! Ach kochanie, Ach kochanie, Ja cię wezmę na mieszkanie. Będzie miło, Będzie klawo W tym mieszkaniu na Motławą. Oby tylko nic nie zwisło W mieszkaniu nad Martwą Wisłą!