Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą alleluja

ALLELUJA

Satyryk to ma przechlapane. Zawsze odnosi się do czegoś, co było. Siłą rzeczy, utwór jego żyje niewiele dłużej, niż pamięć Publiczności o zdarzeniu, które opisuje. Czasem jednak czeka nas, satyryków, gratka - wiedząc, że rzadkie zdarzenie mieć będzie miejsce dopiero, można satyrę stworzyć na zapas! Tak jest tym razem - w 2013 roku Prima Aprilis wypada w śmigus-dyngus! I o tym (i tylko o tym) jest poniższa pieśń, którą można śpiewać do powszechnie znanej melodii boskiego Leonarda. Według mojego syna Jeremiego "to piosenka ze szreka jedynki, ale słowa lepsze!..."  ALLELUJA muz. Leonard Cohen Premiera mamy – dziel i rządź, Na czele rządu, bądź co bądź, Świetnego, więc go nie rekonstruuje. Czy wypada wciąż nam nań kląć? Ma osiągnięcia – czego tknąć Udaje się, a ciemny lud wciąż pluje! Alleluja! Czy sprawę wraka Tu tu wziąć, Czy listę leków (mają ciąć), To widać, że chłopaki się starają! To aby się w sondażach piąć, Władzy nie może wszak tąpnąć,...