Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą krokodyl

KROKODYL

W "Ironii i harmonii" mój ulubieniec Szymek Zychowicz opowiada anegdotę,  której pointę stanowi nieśmiała deklaracja, czy też przypuszczenie, że Edward Stachura jednak nie był pierwszym, legendarnym wokalistą Starego Dobrego Małżeństwa. Ponieważ czasy się zmieniły, i SDM to dziś też trochę jakby klasyka, zaproponowałem niedawno upgrade tej anegdoty - tak by kończyła się "sonet to niekoniecznie babka ze sporym biustem". Ale czemu o tym? Bo znowu Gałczyński i znowu Paweł Bitka - Zapendowski. Po prostu zjechał do Ojczyzny z Paryża i prawie codziennie rozmawiamy o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. A "Krokodyl" to jeden z tych tekstów, które powstały na Jego zamówienie - do "Dzieci Rimbauda". I jeden z tych, które zaszczycił skomponowaniem do niego muzyki. Po premierze pytali "o co chodzi z tym krokodylem i szpadą?". W Krakowie, który "oddycha Gałczyńskim", a raczej pobieżnie się nim zachłystuje... Bo ci wszyscy ach ach...