Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą biernik

BIERNIK z cyklu KRONIKA PRZYPADKÓW MIŁOSNYCH

BIERNIK Kogo co to obchodzi? Jak się znudził, niech odchodzi. Mamy czas, jesteśmy młodzi. Więc papa! – wypadaj z łodzi! Nic nie szkodzi! Już mnie nic, nic nie obchodzi…. Nie przypadek Taki biernik, Lecz przepadnie Jak ten piernik.  1. Nastawiłam się na wierność, A dostałam tylko bierność: Niezaradny, niebogaty I bez żadnej z inicjatyw… Już wiem skąd się biorą leszcze – On i jego kumple jeszcze Status quo ich mile łechce, Więc się nie chce, nic się nie chce!  2. A był taki natarczywy – Zawsze na tarczy! I żywy! Zawsze w natarciu – jak miło… I co się z niego zrobiło? Czemu aż tak się uśrednił Ten mężczyzna w wieku średnim? Że na braki ciągle sarkam? Wszystko wszak na moich barkach! Kogo co to obchodzi? Jak się znudził, niech odchodzi. Mamy czas, jesteśmy młodzi. Więc papa! – wypadaj z łodzi! Nic nie szkodzi! Już mnie nic, nic nie obchodzi…. Nie przypadek Taki biernik, Lecz przepadnie Jak ten pierni...