Przejdź do głównej zawartości

KROKODYL


W "Ironii i harmonii" mój ulubieniec Szymek Zychowicz opowiada anegdotę,  której pointę stanowi nieśmiała deklaracja, czy też przypuszczenie, że Edward Stachura jednak nie był pierwszym, legendarnym wokalistą Starego Dobrego Małżeństwa. Ponieważ czasy się zmieniły, i SDM to dziś też trochę jakby klasyka, zaproponowałem niedawno upgrade tej anegdoty - tak by kończyła się "sonet to niekoniecznie babka ze sporym biustem". Ale czemu o tym? Bo znowu Gałczyński i znowu Paweł Bitka - Zapendowski. Po prostu zjechał do Ojczyzny z Paryża i prawie codziennie rozmawiamy o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. A "Krokodyl" to jeden z tych tekstów, które powstały na Jego zamówienie - do "Dzieci Rimbauda". I jeden z tych, które zaszczycił skomponowaniem do niego muzyki. Po premierze pytali "o co chodzi z tym krokodylem i szpadą?". W Krakowie, który "oddycha Gałczyńskim", a raczej pobieżnie się nim zachłystuje... Bo ci wszyscy ach ach ach znawcy, piewcy i mdlejący na samo wspomnienie Mistrza, chyba nigdy nie mieli w ręku.... Bodaj najważniejszej o nim książki! W "Konstantym synu Konstantego", skądinąd szkodliwej hagiografii popełnionej o Tacie przez Córeczkę, jest zdjęcie pokoju Gałczyńskich z Krupniczej. A tam na ścianie - jak byk: i krokodyl i szpada. Ja w krakowskich czasach miałem floret (wygrany w karty) i warana (zasuszonego - pamiątkę z wojaży afrykańskich mojej Mamy Chrzestnej). Taki ersatz. Ponieważ, jak widać, każdy ma takiego krokodyla, na jakiego zasłużył....


KROKODYL
czyli
Poeta w Krakowie
muz. Paweł Bitka

Wy nie wiecie, bo skąd,
Co to płynąć pod prąd,
Co to być poetą w Krakowie.
Co to jest niemieć nic,
Co to żyć tu na pic…
Wy tego nie wiecie – opowiem:
Co to jak statek pijany
Nawigować przez ranek,
Omijać drzewa, płynąc przez Planty.
Co to jest ścigać chmury,
Podciągać się do góry,
Co to znaczy zmagać się z Konstantym…

Już wisi na ścianie krokodyl
I szpada.
Tylko lat kilka być młodym
Wypada.
Bo gdy na dłużej sobie pozwolim,
Powiedzą:  Poeta? Śmieć! Alkoholik!
Powiedzą: Poeta - alkoholik!

Dziś nie tańczą już drzewa.
I ogórek nie śpiewa.
Pewnie dlatego, że mu nie płacą.
Dziś poeta za stówkę*
W nocy bierze taksówkę.
Na dorożkę go nie stać, bo za co?
Dzisiaj liczy się wynik,
Jaskółka wiosnę czyni.
A poeta? Ten nie ma wyników…
Nie ma sukien kwiecistych,
Rozpił się jeden mistyk,
Bo Izolda nie nosi kolczyków!

Już wisi na ścianie krokodyl
I szpada.
Tylko lat kilka być młodym
Wypada.
Bo gdy na dłużej sobie pozwolim,
Powiedzą:  Poeta? Śmieć! Alkoholik!
Powiedzą:  Poe  to alkoholik!



* tekst powstał przed denominacją lub tuż po niej - chodzi o 100 000 starych złotych, czyli 10 nowych - tyle z Piwnicy na Osiedle Podwawelskie kosztował w 1996 Autora taksówkowy kurs, gdy zmęczone recytacją nogi odmawiały posłuszeństwa....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

MAMBO SPINOZAUR

  MAMBO SPINOZAUR Odbiorco zanim w zakamarku Nastraszą cię Jurassic Parku Przereklamowanym dinozaurem Tym no... tyranozaurem, Niech nowa prawda w krąg się piętrzy, Że nie był T-rex tam największy, Bo gorsze były, choć on duży I tam łobuzy: Bo: Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Żył mniej więcej pod koniec kredy, Ale nie klepał przy tym biedy, Choć ryby jadał: płocie, liny I lądowej  padliny ciut. Tak jak i inni terapodzi, Głównie na tylnych łapach chodził, Choć łapy przednie, w nocy, we dnie  Służyły mu do Ksiut. Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Po wysłuchaniu drugiej zwrotki Nawet idioci i idiotki Już wiedzą, kto to zacz spinozaur, Potężny gad to co za. A gdy dobiegnie Przebój końca, W umysłach naszych Jaśniej słońca Zapłonie lista innych zwierząt I wszyscy wiedzą,...

NERO NOSTRUM NERO

  NERO NOSTRUM NERO Chodzi po Forum Romanum Stoik i sceptyk pospołu. Smutni jak sacrum profanum, Choć właśnie wstali od stołu. Bo myśl zakłóca trawienie, Co wraca jak nieświeży frykas: Skąd przyjdzie to zagrożenie: Germania czy może Afryka?  Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno? Sceptyk i stoik pospołu Chodzą po miasta zgliszczach. Nie będzie już tłustych rosołów, Cena benzyny nie chce być niższa… Neron się miota i krzyczy, Że jak go nie zaczną chwalić, To sam wrota otworzy dziczy, Albo i sam coś podpali. Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno?

GEMELA

Mój stosunek do poznańskiej gwary jest miłosny: przerywany i bez zabezpieczeń... Uwielbiam wiele poznańskich wyrażeń. A gemela należy do ulubionych. Moja Żona (z poznańskiego) może zaświadczyć: gemelę znam, lubię i uprawiam ze znawstwem. Zatem z niespełna kwadrans trwającego marszu na rzecz ostatnich "Uczt Szyderców" w poznańskim Teatrze Animacji, podpuszczony przez samego prof. Juliusza Tyszkę (profesor, a najgłośniej na widowni się zachowuje: O tempora! O mores!) spłodziłem piosenkę pod tytułem GEMELA muzyka Przemysław Mazurek Niech sobie Grecy mają chaos, Niemcy unordnung, Anglicy mess. U nas porządku zawsze mało, Zresztą widzicie sami, jak jest. To, co burdelem nazwą Włosi, Francuzi to bazarem zwą. W Poznaniu nie chcemy być gorsi, Wymyśliliśmy słowo to: Gemela, gemela, gemela! To się udziela! Gemela, gemela, gemela! Kręci jak karuzela! Gemela, gemela, gemela! Z tego się przecież nie strzela! Gemela! Zatem pozbądźmy się kom...