Przejdź do głównej zawartości

Posty

WSZYSTKO I NIC

  WSZYSTKO I NIC dla Małgosi   Poranki jęczeń, Wieczory zmęczeń I tylko jasne południa: Znikąd pomocy, Kiedy po nocy Śpi się na jawie i pół dnia. Może to wsparcie Może wyparcie: Gdy pytam, jesteś szczęśliwa. Ale wiem przecież, Że nikt na świecie Nie jest szczęśliwy, a bywa.   Kiedy nic nie chcesz, Dlaczego mnie chcesz? Czy toniesz i jestem brzytwą? Kiedy nic nie chcę, Wiem, czemu cię chcę: Gdy nie chcę nic, to chcę wszystko.   Nie jestem księciem. I na zakręcie. Ale z widokiem na widok. Mogłaś mieć innych, Ale dziecinny Taki się trafił obibok. Mijają lata I pełna chata W zastępstwie pustej kieszeni. Może narzekam. Ale przeczekam. Bo przecież nie chcę nic zmienić.   Kiedy nic nie chcesz, Dlaczego mnie chcesz? Czy toniesz i jestem brzytwą? Kiedy nic nie chcę, Wiem, czemu cię chcę: Gdy nie chcę nic, to chcę wszystko.

ZA PÓŹNO

  ZA PÓŹNO   Poranna kawa, Południa blask, Wieczorny zawał, Po dniu, trzask-prask… A jutro puchnie Od opowieści O tym, co w jutrze Jeszcze się zmieści. Nic się nie zmieści, Dobrze to wiemy, Ale przynajmniej My się znajdziemy.   Za późno, Za późno, Za późno. Na marne, Na darmo, Na próżno. Za to, co się nie wydarzyło, Musi nam wystarczyć miłość. Za późno Sobie uświadamiasz, Że ta miłość wystarcza nie „zamiast”. Że miłość wystarcza. Nie zamiast.   Kolejny tydzień, Kolejny rok, Następny miesiąc, Następny krok. Marzenia gasną Bo wciąż brak kasy. I nie ma czasu, Bo takie czasy. Jedyna radość Zamiast te sny, Że kiedy ma dość, To jesteś ty….   Za późno…..   Niewiele życia Się z życia ma: Wolą przeżycia Przeżyć się da. Co to za życie? Pytasz czasami. Bo to pożycie Jest między nami. Po co pożycie? Nie pytaj mnie: Po to, by życie Bolało mniej…   Za ...

CHRUST A SPRAWA POLSKA

 Publiczność Wieczorów z Piosenką Nieobojętną bywa nieprzewidywalna, choć... W dniu przegranego przez polską reprezentację kopaną meczu (to taka nasza szydercza tradycja) Publiczność zażyczyła sobie chrustu. Nie powiem, żebym szczególnie był tym zaskoczony, choć obstawiałem fifty-fifty z modową szarżą niejakiego Jakiego, po której już po wsze czasy w zgodzie z logiką i gramatyką na pytanie "Jaki to styl?" można odpowiedzieć "Nie!". CHRUST   Canto maschile: Kiedyś dziewczęta Były, pamiętam, Przewidywalne. Męskie przewagi, Dla przeciwwagi, Dość namacalne: To buźka znana, To dużo siana, Bo rodzinny trust… Dziewcząt elita Już nie o to pyta, Tylko o… Chrust!   Ritornello a due sessi: Zanim powiem, czyś w mym guście, Porozmawiajmy o chruście! Bo jak mam rozłożyć nogi, To tylko dla ekologii! Zanim powiem, czyś w mym guście, Porozmawiajmy o chruście! Bo chociaż niezły masz biust, Gdzie twój chrust?   Canto femminile: Kie...

KOLĘDA Z POGRANICZA

Jak na naród, którego połowa żyje w diasporze, szybko daliśmy sobie wmówić, że ludzie u naszej granicy, marznący i głodujący, to nie ludzie, a "wojna hybrydowa". Tak to już jest, jak mawiał Mackiewicz: konflikty z Niemcami robią z nas bohaterów, a z Ruskimi - bydlęta. Fatum, czy co? Święta się zbliżają, więc wszystkim, którzy jak ja doświadczają trudnego dysonansu poznawczego, dedykuję (ku opamiętaniu!) kolędę z pogranicza (borderline carol). KOLĘDA Z POGRANICZA   Są nakrycia, które tęsknią Za wędrowcem zagubionym. Są rodziny, które cierpią, Bo daleko są od domu. My jesteśmy - ciepli, syci, Hojni i gotowi pomóc. Są też wszakże i bandyci, Którzy knują po kryjomu.   To kolęda z pogranicza, Którą można uznać za nic. To kolęda, co poucza, Żeby nie przekraczać granic: W sprawie przekraczania granic Nie przekraczać pewnych granic.   Jest granica – z mapy kreska, Jednych nęci, innych boli. Jest granica człowieczeństwa, Gdzie sumienie nie...

RYKOWISKO

 Widzowie 71. Wieczoru z Piosenką Nieobojętną urzeczeni ujmującymi okolicznościami przyrody, rzucili tytuł "Rykowisko". O jeleniach kiedyś pisałem, ale w kontekście kredytów nominowanych we franku. Te prawdziwe dostają swoją pieśń dopiero dziś: RYKOWISKO Rykowisko - takie pole, Gdzie ryczą nie mając tremy. A więc prawie jak Opole, Ale tu chodzi o geny. Ryczy jeleń, ryczy basem, Aby śpiewem zwabić łanię. Ale czasem też tymczasem całkiem inne ma spotkanie. Rogacz to wśród zwierząt śpiewak, Który bardzo się szanuje. Raz do roku tylko śpiewa, Gdy tęsknoty zapach czuje. Wokół złota jesień parna, Wokół sarny białogrzbiete…. Zaraza, zaraz! To nie sarna! Inny jeleń - eLGieBeTe! Rykowisko…. Rogacz śpiewa i wędruje Nie uznaje żadnych granic. Co człek na mapie rysuje, Każdy jeleń ma to za nic. Tylko wskutek jednej wizji Jeleń robi się nerwowy. Bo się panom z telewizji Ponoć już skończyły krowy….. Rykowisko...

ZIMNE PIWO

Czy to upały, czy Euro w telewizorach sprawia, ze drugi raz w tym tygodniu sięgam po piwo? Jako temat piosenki, oczywiście.... Tym razem publiczność kolejnego, 70-ego już Wieczoru z Piosenką Nieobojętną zażyczyła sobie zimnego piwa, a ja posłuszny temu wyzwaniu dostarczyłem kilkanaście minut później. Piosenkę na żywo oglądało osób kilkadziesiąt, za to online kilkaset. Klub Szyderców Bis zagrał, zaśpiewał i zajodłował (!). Tego się nie odzobaczy  (#mazurekjodłuje), więc sięgam po    ZIMNE PIWO Gdy globalne ocieplenie, Gdy dookoła jelenie, Kiedy Ziobro prawo ma, Kiedy Lewy gra jak gra, Kiedy traci się nadzieję, Kiedy traci się paliwo, Zanim wszystko wynędznieje, Jest ratunek: zimne piwo! Zimne piwo to balsam dla duszy. Zimne piwo to przysmak dla ciała. Ono przykre wrażenia zagłuszy, Byśmy w radość pędzili jak strzała. Zimne piwo nie musi być zimne. Zimne piwo nie musi być piwem. Bo symbole są zawsze niewinne. Na symbole patrzymy z podziwem. Kiedy orlik w...

ZAWSZE JAKIEŚ ALE

Piosenki, które z różnych okazji pisuję dla swojej żony, często są przewrotne. Tak było przy okazji piosenki "Daj mi spokój", tak jest i dziś. Małgosiu, wszystkiego najlepszego w dniu imienin! I miej zawsze jakieś ale!  ZAWSZE JAKIEŚ ALE   Zakochałem się w dziewczynie, Co ma zawsze jakieś ale. Może mi nawarzy piwa, Może nie nawarzy wcale. Gdy się będę o to wściekać, To bez sensu i bez racji, Bo to nie jest jakiś sikacz, Lecz kraft! Z górnej fermentacji!   Są dziewczyny jak ten porter, Ciemne, ale za to słodkie. Uderzają ci do głowy, Nogi plączą. Uważajcie chłopcy na nie, Bo lubią leżakowanie: Nie posprzątają alkowy, Bo coś sączą.   Zakochałem się w dziewczynie…   Są dziewczyny jak ten lager, I magister i manager, Zatem czas organizują Tobie, sobie. Lecz zupełnie są bez smaku Do piwa i do chłopaków, Zawsze się nieswojo czują Przez swe fobie.   Zakochałem się w dziewczynie…   Są dziewczyny...