Tę piosenkę napisałem całe lata temu. Odnaleziona w jakimś starym notatniku, jest nawet po latach dobrą ilustracją moich przekonań na temat tego, czym jest humor i czemu służy.
ŚMIEJ SIĘ
Z SIEBIE
Humor to
jest boża łaska.
Nie polega
na oklaskach,
Ale na
tym, by z tym światem sobie radzić.
By broń
Boże nie zwariować,
Gdy na
naszej drodze nowa
Albo stara
siła stara się nas zgładzić.
A
największą sztuką śmiać się z siebie jest,
Bo gdy
śmiejesz się sam z siebie,
Bo gdy
śmiejesz się sam z siebie,
Bo gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To do łez!
Humor to
jest też przekleństwo.
Posądzają
o szaleństwo,
Gdy
konduktem idąc, śmiechu słyszysz nutkę…
Gdy się
wzmaga i Cię zmaga,
W niczym
wtedy nie pomaga,
Jest jak
zgaga, wiec przepraszasz na minutkę….
Bo
największą sztuką śmiać się z siebie jest,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To do łez!
Humor to
jest dobry powód,
Bo
inteligencji dowód,
Aby kiedyś
się gdzieś z kimś tam spoufalić.
Lecz nie
jest opoką, skałą,
Na której
by się udało
Coś
zbudować, co się w końcu nie zawali…
Gdy
największą sztuką śmiać się z siebie jest,
To gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To do łez!
Humor
zawsze pozostaje.
Wszystko
tracisz lub oddajesz,
Za to on
jest może ciasny, ale własny.
Możesz
ginąć w jakiejś matni,
Lecz śmiać
będziesz się ostatni.
Ciemno,
głucho wszędzie, a ty będziesz jasny!
Bo
największą sztuką śmiać się z siebie jest,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
A gdy
śmiejesz się sam z siebie,
To do łez!
Komentarze
Prześlij komentarz