Dwa najbardziej znane
przedwojenne szlagiery "Umówiłem się z nią na dziewiątą" i "Sex
appeal" napisał Emanuel Szlechter, nie Tuwim. Dwie najbardziej lwowskie piosenki
"Tylko we Lwowie" i "Serce batiara" napisał tenże, nie
Hemar. A za mną chodzi ostatnio "Ja mam czas, ja poczekam", czy to w
wykonaniu Bodo, czy Fogga. Pamięci zapomnianego niesłusznie cudownego poety,
moją wariację tej ostatniej poświęcam:
TEN INNY
Zawód miłosny to mój
zawód.
Poetą jestem, ergo
sum.
Choćbym zwycięzcą
wrócił zza wód
W posiadaniu
zawrotnych sum,
Chociażbym zmądrzał
jak Seneka,
Wypiękniał jak
Harrison Ford,
Pewności nie mam, że
mnie czekasz,
Bo stąpasz pośród
„innych” hord...
Bo zawsze wszędzie
jest ten inny.
Niczemu przy tym nie
jest winny.
Że po daninę ust i
piersi
To on się zgłosił jako
pierwszy.
Inny niewinny, że
wyprzedził,
Kiedym ja się nad
wierszem biedził.
Że ma tę, która też
się mnie śni,
Nie mogę przecież mieć
pretensji.
W zawodach lubię długi
dystans.
Nie dla mnie płochy
flirtu sprint.
Na układ z Losem umiem
przystać,
By nosem nie
dopuszczać kwint.
Cierpliwość cnotą jest
człowieka,
Co się hartuje pośród
burz,
Więc jeśli inny jest,
poczekam.
Gdy bezowocnie, szepnę
„cóż”...
Bo może się wykruszy
inny.
Rozczarowaniom będzie
winny.
I do tej, którą
płoszę, ja
Tak się zgłoszę
któregoś dnia,
Jakby mnie nigdy nie
wyprzedził,
Ten co nad wierszem
się nie biedził.
Że będę miał tę, która
się śni,
Nikt nie będzie mógł
mieć pretensji.
Komentarze
Prześlij komentarz