Przejdź do głównej zawartości

DAJ MI SPOKÓJ


DAJ MI SPOKÓJ

 Małgosi

Nasza miłość jest leniwa.
Kocha leżeć i przytulać.
I nie spełnia oczekiwań.
Łzy wyciska jak cebula.
Trzeba nad nią popracować
Dzień po dniu i rok po roku,
Ażeby nie padły słowa:
Daj mi spokój.

Daj mi spokój.
Daj mi wreszcie.
Daj mi spokój.
Daj mi szczęście.
Zejdź mi z oczu
I uciekaj.
Na uboczu
To przeczekaj.

Nasza miłość jest gorąca.
Więc podnosi wciąż ciśnienie.
I nie potrzebuje koca
Na pieprzenie o Szopenie.
Chociaż opadają ręce
Dzień po dniu i rok po roku,
Nie powiemy nigdy więcej:
Daj mi spokój.

Daj mi spokój.
Daj mi wreszcie.
Daj mi spokój.
Daj mi szczęście.
Zejdź mi z oczu
I uciekaj.
Na uboczu
To przeczekaj.

Nasza miłość jest cierpliwa.
I otula tak jak szalik.
My napięci jak cięciwa,
Lecz będziemy wybaczali
To co robisz, to co robię,
Dzień po dniu i rok po roku,
By po latach mówić sobie:
Daj mi spokój.

Daj mi spokój.
Tak jak umiesz.
Daj mi spokój.
Bo rozumiesz.
W chwili szału
Nie uciekaj,
Lecz pocałuj.
Z tym nie czekaj.

Daj mi spokój,
Bo tylko ty,
Daj mi spokój,
Bo głupoty
Nie są groźne.
Nie uciekaj.
Takiegoż mnie
Się nie zrzekaj.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MAMBO SPINOZAUR

  MAMBO SPINOZAUR Odbiorco zanim w zakamarku Nastraszą cię Jurassic Parku Przereklamowanym dinozaurem Tym no... tyranozaurem, Niech nowa prawda w krąg się piętrzy, Że nie był T-rex tam największy, Bo gorsze były, choć on duży I tam łobuzy: Bo: Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Żył mniej więcej pod koniec kredy, Ale nie klepał przy tym biedy, Choć ryby jadał: płocie, liny I lądowej  padliny ciut. Tak jak i inni terapodzi, Głównie na tylnych łapach chodził, Choć łapy przednie, w nocy, we dnie  Służyły mu do Ksiut. Spinozaur To nie nowy meteor, Spinozaur Co z nieba kiedyś spadł. Spinozaur To nie buddyjski przeor, To był prehistoryczny Gigantyczny gad! Po wysłuchaniu drugiej zwrotki Nawet idioci i idiotki Już wiedzą, kto to zacz spinozaur, Potężny gad to co za. A gdy dobiegnie Przebój końca, W umysłach naszych Jaśniej słońca Zapłonie lista innych zwierząt I wszyscy wiedzą,...

NERO NOSTRUM NERO

  NERO NOSTRUM NERO Chodzi po Forum Romanum Stoik i sceptyk pospołu. Smutni jak sacrum profanum, Choć właśnie wstali od stołu. Bo myśl zakłóca trawienie, Co wraca jak nieświeży frykas: Skąd przyjdzie to zagrożenie: Germania czy może Afryka?  Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno? Sceptyk i stoik pospołu Chodzą po miasta zgliszczach. Nie będzie już tłustych rosołów, Cena benzyny nie chce być niższa… Neron się miota i krzyczy, Że jak go nie zaczną chwalić, To sam wrota otworzy dziczy, Albo i sam coś podpali. Czy Rzym jest gotów na Gotów? A tuż za nimi Wandale… Czy się sposobił i gotów, Czy nie sposobił się wcale? Na śmierć idzie centuria, kohorta, Bo historia tak płaci się słono. Pytanie: Barbares ante portas Czy raczej barbarus in throno?

GEMELA

Mój stosunek do poznańskiej gwary jest miłosny: przerywany i bez zabezpieczeń... Uwielbiam wiele poznańskich wyrażeń. A gemela należy do ulubionych. Moja Żona (z poznańskiego) może zaświadczyć: gemelę znam, lubię i uprawiam ze znawstwem. Zatem z niespełna kwadrans trwającego marszu na rzecz ostatnich "Uczt Szyderców" w poznańskim Teatrze Animacji, podpuszczony przez samego prof. Juliusza Tyszkę (profesor, a najgłośniej na widowni się zachowuje: O tempora! O mores!) spłodziłem piosenkę pod tytułem GEMELA muzyka Przemysław Mazurek Niech sobie Grecy mają chaos, Niemcy unordnung, Anglicy mess. U nas porządku zawsze mało, Zresztą widzicie sami, jak jest. To, co burdelem nazwą Włosi, Francuzi to bazarem zwą. W Poznaniu nie chcemy być gorsi, Wymyśliliśmy słowo to: Gemela, gemela, gemela! To się udziela! Gemela, gemela, gemela! Kręci jak karuzela! Gemela, gemela, gemela! Z tego się przecież nie strzela! Gemela! Zatem pozbądźmy się kom...