BEZ CIEBIE
Niebo kłębi
Się nad nami.
Nie ma głębi
Pod chmurami.
Pewnie zmieni
Się pogoda.
Już jesieni
Złotej szkoda.
Przyjdą chłodne
Wiatry, deszcze.
Na odchodne
Powiem jeszcze:
Gdybym nie miał Ciebie,
Nie chciałbym nikogo,
Bo już miałem kogoś, a nie było dobrze.
Gdy nie miałbym Ciebie,
Zawiódłbym się srogo,
Nie wygrałbym z losem przy kolejnym robrze.
Gdybym nie miał Ciebie,
To nie chciałbym innej,
Bo już miałem inne, dziękuję za więcej.
Gdy nie miałbym Ciebie,
Trafiłbym na minę.
Co byłoby dalej, szczegółów oszczędzę.
Wietrzyk wieje,
Deszczyk siąpi.
Że się dzieje,
Nikt nie wątpi.
Zmiana w planach,
Coś w powietrzu,
Jest jak rana,
Com jej nie czuł.
Jest tak samo,
Lecz inaczej,
Więc co rano
Nucę raczej:
Gdybym nie miał Ciebie,
Nie chciałbym nikogo,
Bo już miałem kogoś, a nie było dobrze.
Gdy nie miałbym Ciebie,
Zawiódłbym się srogo,
Nie wygrałbym z losem przy kolejnym robrze.
Gdybym nie miał Ciebie,
To nie chciałbym innej,
Bo już miałem inne, dziękuję za więcej.
Gdy nie miałbym Ciebie,
Trafiłbym na minę.
Co byłoby dalej, szczegółów oszczędzę.
Coraz ciemniej,
Coraz zimniej.
Co jest we mnie,
To nie minie.
Co jest w Tobie,
To się dowiem.
Bo już robię
W Twojej głowie.
Pewnie myślisz,
Że byś mogła
Lepiej wyśnić.
Tu myśl podła:
Gdybyś mnie nie miała,
Kto by cię otulał,
Tak jak otulana lubisz być najbardziej?
Gdybyś mnie nie miała,
Kto by z Tobą hulał,
Do tańca, różańca – oba masz w standardzie.
Gdybyś mnie nie miała,
Kto by o pogodzie
Takie Ci piosenki na pamiątkę pisał.
Gdybyś mnie nie miała
O wschodzie we Środzie
Świat byłby piękniejszy, ale by Ci zwisał.
Jaki piękny i jaki prawdziwy.Tylko Małgo zasługuje na takie piękne wiersze
OdpowiedzUsuń