W projekcie "Wojna damsko-męska" było też o tenisie stołowym. I słusznie, bo "wspólnota stołu" równie ważna jest jak "wspólnota łoża". A z czasem nawet wciąż ważniejsza....
PING-PONG
Czekałam
na Ciebie długo,
Bo grać to
nie miałam z kim.
To ja
byłam „twoją Grubbą”,
A ty byłeś
mym Kucharskim.
Już dawno
po meczu, lecz
Chociaż
brzmi końcowy gong,
Czasami
wspominam czule
Małżeński
nasz ping-pong.
Szybko, szybko piłka lata
Ping-pong, ping-pong!
Raz przewaga, a raz strata
Ping-pong, ping-pong!
Dokuczamy sobie troszeczkę,
Odbijamy wciąż piłeczkę.
Przez kłamstewka, świństwa, bzdurki
Skończy się mecz wnet.
Bez powtórki, bez powtórki,
Choć był net!
Dostałam
od Ciebie pakiet,
Z nim w
ping-ponga weszłam świat –
Trochę
piłek, parę rakiet
Siatkę i
stół – nogi, blat…
Dzisiaj,
kiedy już po meczu,
Na ten
cały patrzę sprzęt…
Niemożliwe,
abyś nie czuł
Tych
emocji, jeszcze sprzed!
Zachowałeś
się jak świnia,
Wygrywając
tamten set.
Grałam
wysoko… Ty – ścina!
Przyłapany
tete-a-tete!
Z inną grałeś już w ping-ponga,
Z inną już
dzieliłeś stół….
Siatkę i
piłeczki zostaw!
Zestaw
mój! Nie będziesz psuł!
Szybko, szybko...
Komentarze
Prześlij komentarz