Tekst z wiosny 2013 roku pomyślany był jako piosenka, ale pierwsze nagranie i emisja w "Trójce" były recytacją. Piosenka zatem do wzięcia!
POLETKO
POETKI
Boże broń
poletko poetki,
Broń boże
poetki poletko.
Być może
nawet po letku,
Bo Boże
broń, nie jest letko.
Poeta
brzmi dumnie, dostojnie.
Poeta to
wielki poeta.
Na pewno
był na jakiejś wojnie.
I czaił
się w oczeretach.
A gdy się
ma mały talencik?
Jak
zamiast palta paletko?
To nie
poetą, a wbrew płci,
Sam się
nazywa poetką.
Boże broń…
Poetka to
duszy szlachetka,
A jego
bieda to biedka.
Jego
kobieta – kobietka.
Gdzie
starcik jego i metka?
W jego
malutkim mieszkanku
Mieszka
jego rodzinka,
Wszyscy z
jednego think tanku
„Jak z
pensyjki coś kupić dla synka?”
Boże broń…
Poetka
jest zwykle chłopiną.
Poetka
jest zwykle bidulą.
Poetka
jest pijaczyną.
I szuka
bab, co przytulą.
I chociaż
cierpi za miliony,
Zarabia
ledwie tysiące.
Stąd jak
wrzód wyrzut żoni
I wycie
pod miesiącem.
Boże broń…
Ja jestem
takim poetką.
Małym, nieważnym,
nieznacznym.
Uprawiam
swoje poletko
Pod okiem
Historii bacznym.
Wiersze
wciąż szersze się leją,
Jak z
parasola kropelki,
Czy dziwną losu koleją
Sprawią, że będę wielki?
Boże
broń….
Komentarze
Prześlij komentarz