Kolejna piosenka kabaretu Klub Szyderców Bis, która została w ciągu kilku(nastu) minut napisana na Wieczorze z Piosenką Nieobojętną i tegoż wieczoru zaśpiewana. Wstydliwą przyjemność mam podwójną: raz, że piosenka nie zakończyła swego żywota (jak często bywa) po jednokrotnym wykonaniu, a weszła w skład spektakli "Czyj to benefis?" i "Piosenki na sprzedaż", a po drugie: ja w niej śpiewam! No, prawie...
JEST ICH TRZECH
muzyka Przemysław Mazurek
JEST ICH TRZECH
Jest ich
trzech.
Trochę
dużo, co za pech.
Jest ich
trzech.
Z każdym z
nich mnie kusi grzech.
Jest ich
trzech.
Chyba
tracę przez nich dech.
Jest ich trzech.
Ech!
Pierwszy - lepszy, bardzo mądry,
Więc go
nudzą głupie flądry.
Lecz się z
nim pożegnam szybko:
Ciągle do
mnie mówi „rybko”.
Już tej
gadki znieść nie mogę.
Co za
związek? Z ichtiologiem?
Szczęście,
z tego wybrnąć da się,
Bo dwóch innych
mam w zapasie:
Jest ich
trzech…
Drugi za
to bardzo długi,
Na organach
grywa fugi,
Choć przy
wzroście żyraf z buszu
W
koszykówkę grałby z musu.
A ja
jestem filigranem,
Więc co
mogę z takim panem?
Chociaż
ten jest za wysoki,
Mam dwóch
innych na wyskoki:
Jest ich
trzech…
Trzeci
ciągle za czymś leci,
A gdzie spojrzy,
pożar nieci.
Nie dołożę
mu do pieca,
Niech u
innych łunę wznieca.
Dla mnie
chyba jest za szybki,
Muszę
patrzyć nań zza szybki
Okularów
do spawania…
Dwóch mam
jeszcze do kochania!
Jest ich
trzech….
Komentarze
Prześlij komentarz