Piosenki to nie tylko wehikuły czasu, z pomocą których docierasz do dawno minionych dni. To też swatka: na przykład funduje przyjaźń z ludźmi dawno spotkanymi i wtedy nie poznanymi aż tak dobrze, jak się chciałoby. Tak jest tym razem: piosenka dana człowiekowi, którego znam od niemal trzech dekad (ale wtedy się nie przyjaźniliśmy) wyszła na jego płycie, stała się naszym wspólnym przebojem (ach te krociowe zyski z zaiksów!) i rzecz bodaj najmilsza: W Piwnicy pod Baranami, którą w słusznym gniewie opuściłem we wrześniu 2001. była chóralnie śpiewana przy nagraniu płyty life'owej. Za co zarówno Kompozytorowi/Wykonawcy, jak i śpiewającej z Nim Publiczności dziękuję. Stary chłop jestem, a płakałem nad tym jutubem!
SIĘGNIJ PO
MNIE
muzyka Tomasz Lewandowski
Już
wyrosłem z tych podchodów
Nastoletnich,
niedojrzałych.
I
romantycznych zachodów,
I udawania
nieśmiałych.
Nie
sięgam, gdzie wzrok nie sięga,
Bo od
wzroku krótsza ręka,
Co
wieczorem i nad ranem
Sięgnąć
chce po dobrze znane.
Sięgnij po
mnie,
Jak się
sięga po papieros.
Sięgnij po
mnie,
Tak jak
już sięgałaś nieraz.
Sięgnij po
mnie,
I zaspokój
swój niepokój.
Sięgnij po
mnie,
Po nie
święty, ale spokój.
Sięgnij po
mnie,
Naturalnym
przecież gestem.
Sięgnij po
mnie,
Bo pod
ręką po to jestem.
Też
wyrośnij z udawania
Niedostępnej
i niewinnej.
Do
udawania Cię skłania
Coś głupiego
ociupinę.
Sięgaj
tam, gdzie wzrok już dosięgł.
To jest
nadzwyczajne, to się
Po to
właśnie tak skończyło,
Aby mówić
o tym „miłość”.
Sięgnij po
mnie,
Jak się
sięga po papieros.
Sięgnij po
mnie,
Tak jak
już sięgałaś nieraz.
Sięgnij po
mnie,
I zaspokój
swój niepokój.
Sięgnij po
mnie,
Po nie
święty, ale spokój.
Sięgnij po
mnie,
Naturalnym
przecież gestem.
Sięgnij po
mnie,
Bo pod
ręką po to jestem.
Komentarze
Prześlij komentarz