Publiczność Wieczorów z Piosenką Nieobojętna to raczej miejscowi - Poznaniacy i Jeżyczanie. Ale Poznań to miasto turystyczne: ważny węzeł komunikacyjny, miejsce szkoleń, targów i integracji. A także jeden z największych garnizonów. Co zatem, gdy spragnieni atrakcji "Poznań by night" (po polsku: Poznań miasto doznań) oficerowie saperzy i artylerzyści przekroczą próg spelunki (spelunca - łac. dziupla, jama), w której występuje jeżycki kabaret?
Jeżycki kabaret godzinę później śpiewa piosenkę branżową?
Taką na festiwal w Kołobrzegu?
Tak jest!
muzyka Przemysław Mazurek
wikipedia (ulubione źródło wiedzy p. kompozytora):
Transzeja – element fortyfikacji (zarówno obronnych, jak i oblężniczych) o narysie łamanym lub krzywoliniowym w postaci odkrytego, wąskiego[1], ale dostatecznie głębokiego rowu, służący głównie do przemieszczania się żołnierzy, a osłaniający całkowicie przed ogniem nieprzyjaciela prowadzonym na wprost, oraz radykalnie zmniejszający zasięg rażenia wielu innych broni (ostrzał artyleryjski, bombardowanie itp.). Transzeje łączą inne fortyfikacje ziemne oraz stanowią dojście do okopów, jednak zazwyczaj można z nich prowadzić również ogień oraz dokonywać obserwacji. Wyposażane były w środki bojowo-techniczne oraz sanitarno-gospodarcze[1]
Jeżycki kabaret godzinę później śpiewa piosenkę branżową?
Taką na festiwal w Kołobrzegu?
Tak jest!
TRANSZEJE
Że nie
chciał opuszczać deski,
Że indygo
zwał niebieski,
Że
wysiorbał cały likier,
W brydżu
licytował mi kier,
Że był
skąpy, a nie hojny,
No to się doczekał
wojny!
Żeby
wrogowi dokopać,
Trzeba
dobrze się okopać.
Cofać tylko
na faktycznie
Upatrzone
pozycje.
Gdy
zadręczyć chce faceta
Wojownicza
jak ja kobieta,
Niechaj
nie śpi, nie śni, nie je:
Odebrałam
mu transzeje!
Że się
włóczył z kolegami,
Że mecz
stawał między nami,
Że przed
babcią mówił „żabciu”,
Że rozrzucał
wkoło kapcie,
Że tkwił w
przyjaciółek sitwie,
Wkrótce
usłyszy o bitwie!
Żeby
wrogowi dokopać,
Trzeba
dobrze się okopać.
Cofać
tylko na faktycznie
Upatrzone
pozycje.
Gdy
zadręczyć chce faceta
Wojownicza
jak ja kobieta,
Niechaj
nie śpi, nie śni, nie je:
Odebrałam
mu transzeje!
wikipedia (ulubione źródło wiedzy p. kompozytora):
Transzeja – element fortyfikacji (zarówno obronnych, jak i oblężniczych) o narysie łamanym lub krzywoliniowym w postaci odkrytego, wąskiego[1], ale dostatecznie głębokiego rowu, służący głównie do przemieszczania się żołnierzy, a osłaniający całkowicie przed ogniem nieprzyjaciela prowadzonym na wprost, oraz radykalnie zmniejszający zasięg rażenia wielu innych broni (ostrzał artyleryjski, bombardowanie itp.). Transzeje łączą inne fortyfikacje ziemne oraz stanowią dojście do okopów, jednak zazwyczaj można z nich prowadzić również ogień oraz dokonywać obserwacji. Wyposażane były w środki bojowo-techniczne oraz sanitarno-gospodarcze[1]
Komentarze
Prześlij komentarz