Przejdź do głównej zawartości

Posty

SZKOŁA WOŁA

Publiczność Wieczorów z Piosenka Nieobojętną ma moc i profetyczną i sprawczą: Wczoraj na 51. Wieczorze zamówili piosenkę wzywającą strajkujących nauczycieli do powrotu do szkoły, a dziś - strajk zawieszony! W gratulacjach i pokłonach pozostając, mniemam samochwalczo, żem i ja się do tego przyczynił, spisując poniższe: SZKOŁA WOŁA muz. Przemysław Mazurek 1. To jest już ostatni dzwonek. Odbieramy ważną lekcję, Gdy zajęcia już skończone, Gdy zgłaszane są obiekcje. Nauczyciel to też człowiek, Więc też czasem nie wytrzyma: Całą klasę ma na głowie, Gdy system chce go... wydymać. Ref. Twe błędy lekarzu Leżą na cmentarzu, A nauczycielu, twoje siedzą w sejmie. Kiedy nauczałeś, Czegoś zaniedbałeś. Tego (karma wraca!) nic z ciebie nie zdejmie! 2. To jest już ostatni dzwonek. Wszyscy już stracili klasę. Łzy za szkołą będą słone - Zasady oblano kwasem. Nauczyciel też chce więcej, Gdy ma więcej ksiądz i poseł: Miał roboty pełne ręce, Gdy p...

DAJ MI SPOKÓJ

DAJ MI SPOKÓJ   Małgosi Nasza miłość jest leniwa. Kocha leżeć i przytulać. I nie spełnia oczekiwań. Łzy wyciska jak cebula. Trzeba nad nią popracować Dzień po dniu i rok po roku, Ażeby nie padły słowa: Daj mi spokój. Daj mi spokój. Daj mi wreszcie. Daj mi spokój. Daj mi szczęście. Zejdź mi z oczu I uciekaj. Na uboczu To przeczekaj. Nasza miłość jest gorąca. Więc podnosi wciąż ciśnienie. I nie potrzebuje koca Na pieprzenie o Szopenie. Chociaż opadają ręce Dzień po dniu i rok po roku, Nie powiemy nigdy więcej: Daj mi spokój. Daj mi spokój. Daj mi wreszcie. Daj mi spokój. Daj mi szczęście. Zejdź mi z oczu I uciekaj. Na uboczu To przeczekaj. Nasza miłość jest cierpliwa. I otula tak jak szalik. My napięci jak cięciwa, Lecz będziemy wybaczali To co robisz, to co robię, Dzień po dniu i rok po roku, By po latach mówić sobie: Daj mi spokój. Daj mi spokój. Tak jak umiesz. Daj mi spokój. ...

CÓŻ TO ZNACZY DROCZYĆ SIĘ?

Wieczorom z Piosenka Nieobojętną stuknęła 50-ka. Czy tym razem mogło zabraknąć piosenki pisanej na żywo? Oczywiście nie! Tym razem w gościnnych progach Teatru Animacji w CK Zamek zabrzmiała ta oto, tym razem z melodią nie Przemysława Mazurka, a Piotra Wizy: CÓŻ TO ZNACZY DROCZYĆ SIĘ? Czemu ze mną się wciąż droczysz? Czemu ze mną się nie zgadzasz? Związek może być uroczy, Gdy się wie, skąd płynie władza. Władza, Misiu, jest kobietą, Więc dopieszczaj swoją władzę. No bo z Tobą wciąż to nie to I nic na to nie poradzę. Ref: Czy chodzi o czas wstawania, Czy o sposób ubierania, Czy o menu do śniadania, Sposób psa wyprowadzania, Czy o to, że gdzieś wychodzisz… Nie wychodzisz! O to chodzi, Że bezprawnie, niespodzianie, Nagle chcesz mieć własne zdanie! A wystarczy, byś posłuchał. Mów, przecież nie jestem głucha! Czemu wciąż taka posucha W naszym związku? Wokół plucha, W mieście zimno, na wsi ciemno… Ja chciałabym, byś Ty ze mną Spał i stał...

DOMINIKA PÓJDZIE DO NIEBA

Publiczność "Wieczorów z piosenką nieobojętną" (wczoraj odbyło się czterdziesty ósmy!)  nie przestaje mnie zaskakiwać. Wczoraj, komplementując konferansjerkę Konferansjerki, zażyczyli sobie piosenki pod tytułem/na temat "Dominika pójdzie do nieba". Ponieważ temat zbawienia (jak i zabawienia) koleżanki z ukochanego kabaretu "Klub Szyderców Bis" jest mi wyjątkowo bliski, tekst popełniłem w kwadrans. A ponieważ uczestniczyłem w "Spotkaniach" zdalnie, z Warszawy, tekst dostarczyłem via Messenger (stąd oryginalnie niebieskie tło). Kto Dominikę zna, lub choćby tylko raz widział, zapewne zgodzi się z tezą, że DOMINIKA PÓJDZIE DO NIEBA Dominika nie trafi do piekła. Na to trzeba mieć dobre chęci. Dobrych chęci się dawno wyrzekła, Jak kajdanów zerwanych z jej pęcin. Żałosny więc los Belzebuba. Łza wilży często mu lico, Gdy woła: "Gdzie jesteś luba? Co stało się z moją diablicą?" ref: Dominika pójdzie do nieba! Santo subito! Santo subito! Ja...

TO JA WOLĘ JUŻ OBAMĘ czyli korepetycje z Osieckiej

Tylko tego brakowało! Tak - po korepetycjach z Mistrza Wojciecha i Mistrza Jonasza czas i na tę. Ogólną tezą i pomysłem "Autocenzury" jest wizja recydywy propagandy sukcesu wraz z jej konsekwencjami (serwilizmem dziennikarzy i artystów, tumanieniem ludu zachodnim i pseudo - zachodnim sznytem). Stąd okrasiłem całość piosenkami pamiętanymi z mojego dzieciństwa (sam żem w Gierku zrodzon, a w Jaruzelu wychowan). Oczywiście z ciut uaktualnionymi tekstami... Piosenkę dedykuję niedorzecznikowi Adamowi Hofmanowi za samobója wszechczasów (rzecznik partii opozycyjnej, mający obowiązek schlebiać wszystkim celem poszerzenia elektoratu publicznie miesza z błotem jednego z najlepszych, najbardziej lubianych i najbardziej wpływowych aktorów....) - po Glińskim i zniesieniu ulgi dla twórców polska inteligencja już - już mogła na ten pański PiS głosować, ale na szczęście był pan na stanowisku! TO JA WOLĘ JUŻ OBAMĘ Pewnego razu Kinga Spotkała leminga. Harował co się zowie Na um...

BALLADA O DWÓCH PISMACH czyli korepetycje z Młynarskiego

Zanim wszedł w etruski okres swojej twórczości, miał Mistrz lata całe twórczości genialnej. Takiej, która przekracza nie tylko kontekst historyczny, ale swą uniwersalnością służyć może i innym narodom. Moja Mama sformułowała kiedyś (25 lat temu?) tezę, że Młynarski to wieszcz współczesny jest, bo nie dość, że powszechnie znana jest Jego twórczość, to jako jeden z niewielu poetów nawiązał do romantycznej tradycji krytykowania, z miłością ale zawsze, naszych wad narodowych. "Ballada o dwóch koniach" to obok walcowanej wkoło piosenki o walcu i o babci, której lepiej nie denerwować, trzecia ma ulubiona Mistrzowska. A że recyklinguję ostatnio.... Na marginesie: Ta piosenka jest dziś aktualna jak nigdy chyba dotąd: Oto popierany przez wykształciuchów rząd odbiera tymże wykształciuchom przywilej, który niedługo obchodziłby swe stulecie. Chodzi o 50% kosztu wytworzenia w umowie o dzieło. Nie zrobiła tego komuna, nie zrobił SLD+PSL, nawet złowrodzy kaczyści. A nasz "rząd lud...

TĘSKNOTA

TĘSKNOTA Tęsknota to pustka, co wszystko połyka, Widzenie zaciemnia i uszy zatyka. Tęsknota to brzemię na zmęczonych plecach, To diabeł, co drzemiąc też wojny wznieca. Ile sobie dni dam, Nie wiesz, lecz wiedz o tym: Umieram ze wstydu, Że nie od tęsknoty. Tęsknisz za tym, co było a przeszło, Ciemniejsze jest jutro, bo jasna jest przeszłość. A dziś to zadanie ponad twoje siły: Zachwyty za tanie, byś był dla nich miły... Ile sobie dni dam, Nie wiesz, lecz wiedz o tym: Umieram ze wstydu, Że nie od tęsknoty. Tęsknisz, nie żałujesz, a to jest różnica. Tęsknisz, bo pamiętasz to, co nie zachwyca. Nie żałujesz, bo pamiętasz powody do żalu: Achillesa piętę. Zapomnij. Podaruj. Ile sobie dni dam, Nie wiesz, lecz wiedz o tym: Umieram ze wstydu, Że nie od tęsknoty.